Jak palić drewnem?

         W wielu zalesiańskich domach kominek jest głównym, a często jedynym źródłem ciepła. Niestety, nieprawidłowo używany, przyczynia się do powstawania zabójczego dla nas smogu.   

         Najgorsze są piece węglowe tzw. „kopciuchy”, ale krytykowane są też tradycyjne kominki. Co zrobić, by nie stać się trucicielem swoich bliskich i sąsiadów? Trzeba przestrzegać kilku podstawowych zasad. Do palenia należy używać tylko odpowiednio wysuszonego drewna liściastego lub iglastego, nie impregnowanego i nie barwionego. Kominek (również inne piece na paliwo stałe) należy rozpalać od góry przy pomocy ekologicznej rozpałki. Można ją kupić w sklepach, jest jednak dość droga. Można też ją zrobić samodzielnie. Drobno połupane, przesuszone drewno czy połamane, drobne i suche gałęzie świetnie się do tego nadają. Nie używamy do tego gazet, tektury czy szmat.

  Drewno jest paliwem odnawialnym, nieuciążliwym dla ludzi i środowiska, dostępnym lokalnie i tanim, szczególnie w porównaniu do gazu. Musi być jednak należycie przygotowane i poprawnie spalone. Z kiepskiego spalania drewna powstają podobnie trujące substancje, jak ze spalania złej jakości węgla. 

         Dlaczego tak się dzieje? Świeżo ścięte drewno składa się w połowie z wody. Aby nadawało się do spalenia, jego wilgotność należy obniżyć do 20%. W Polsce przyjmuje się, że sezonowanie drewna pod dachem powinno trwać około dwóch lat. Jest to przesada, bo poprawnie przygotowane i składowane drewno może wyschnąć już w kilka miesięcy. Norweska mądrość ludowa mówi, że drewno ścięte w grudniu osiąga przydatność do spalenia już w okolicach czerwca. Ale trzeba dodać, że jest to możliwe po spełnieniu kilku warunków, dość oczywistych dla Norwegów. Po pierwsze, drzewa ścina się w końcówce zimy, kiedy zawierają najmniej wilgoci. Wtedy spora część wody jest odprowadzona do korzeni. Gdy ścinamy drzewo zielone, to powinniśmy poczekać do uschnięcia liści, przez które drzewo pozbywa się części wody. Potem musimy je pociąć na krótsze odcinki i porąbać. Gotowe szczapy nie powinny być grubsze w przekroju niż 6–12cm, ale maksymalnie długie, nieco krótsze niż wymiar paleniska i drzwiczek pieca. Gałęzie też powinno się rozszczepiać dla łatwiejszego schnięcia. Potem drewniane szczapy układamy w stosy tak, by miały jak najlepszy przewiew. Nie muszą być dokładnie osłonięte od deszczu, wystarczy nakrycie od góry. Najlepiej, gdy stos ustawimy w nasłonecznionym miejscu, wtedy drewno schnie szybciej. Tak przygotowane  z powodzeniem możemy używać w porze jesiennej i zimowej.

         Problem, pojawia się, gdy nie mamy własnego drewna i musimy go kupić. Niestety, nie jest łatwo znaleźć dobre, sezonowane drewno w  korzystnej cenie, szczególnie jesienią. Najpewniejsza opcja na zapewnienie sobie właściwego, sezonowanego opału to zakup drewna surowego i samodzielne go wysuszenie.

         Palenia mokrym drewnem absolutnie nie polecam. Po pierwsze zużywa go się znacznie więcej dla osiągnięcia podobnego efektu, bo część ciepła jest wykorzystana do odparowania wilgoci. Mokre drewno opałowe spala się powoli i w niskiej temperaturze, co sprzyja  zwiększonej produkcji popiołu i szybkiemu brudzeniu szyby kominka.  Powstająca sadza w połączeniu z wilgocią tworzy osadzającą się  na ścianach komina maź smolistą. Gdy mocno rozgrzejemy komin, maź smolista  zmienia się w tzw. sadzę szklistą, która może być sporym problemem nawet dla kominiarza. Osadzająca się w kanale kominowym łatwopalna smoła daje znać o sobie wydzielającym się z kominka specyficznym zapachem i może spowodować pożar domu.

         Oczywiście, ogrzewanie domu przy pomocy nowoczesnego pieca gazowego jest bardziej korzystne dla naszego środowiska naturalnego. Niektóre miasta już wprowadziły zakaz używania pieców na paliwo stałe. Jeżeli więc używamy takiego pieca, to róbmy to rozsądnie. Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej http://czysteogrzewanie.pl, gdzie można znaleźć te oraz wszystkie inne informacje o prawidłowym i ekonomicznym paleniu w piecach na różne paliwa.

                                                                                     Jerzy Ostrowski

Powered with Quick.CMS